środa, 11 kwietnia 2018

TEST KOREKTORA LOVELY, LIQUID CAMOUFLAGE/ ZDJĘCIA PRZED I PO/ RECENZJA


Dzień dobry, kochani

Dzisiaj przychodzę do was, z recenzją nowego korektora firmy Lovely. Jest to kolejny korektor, inspirowany słynnym korektorem Tarte.Słyszałam o nim świetne opinie, a promocja w Rossmanie jest idealną okazją, aby go przetestować.Jak się on u mnie spisał? Tego dowiecie się, czytając dalej.




Intensywnie kryjący kamuflaż do twarzy. Posiada aplikator w formie gąbeczki, który pozwala na precyzyjne zakrycie niedoskonałości. Dostępny w 3 uniwersalnych odcieniach.

Ja posiadam kolor najjaśniejszy, 01.

Aplikator ma dość gruby, taki jak Tarte, oraz nowy korektor Makeup Revolution. Powiem wam, że odkąd używam korektora Makeup Revolution i przyzwyczaiłam się do takiego korektora, to trudno jest mi wracać do aplikatorów cienkich i długich.Tutaj dzięki niemu, aplikacja jest bardzo przyjemna i szybko nałożymy taką ilość, jaką potrzebujemy.






Kolor 01, wcale taki jasny nie jest, ale dla mnie idealny.Słyszałam, że bardzo ciemnieje.U mnie na ręce coś tam ściemniał, ale pod oczami tego nie zauważyłam.

Zacznę od tego, że nie mam wielkich problemów z cieniami pod oczami.Zobaczycie to niżej na zdjęciach, przed i po użyciu korektora.

Kiedy go nałożyłam powiedziałam od razu, wow!

Jego konsystencja, jest kremowa i bardzo przyjemna.Nie zastyga tak jak korektor, Makeup Revolution. Nie wysusza strefy pod oczami, nie podkreśla zmarszczek, czy załamań.




Od góry swatch zrobiony pierwszy, po chwili na dole drugi.


Korektor ten kosztuje nie całe 14 zł, jestem w szoku jaki jest dobry.Kupiłam jakiś czas temu, korektor z Mur.Na youtubie pełno recenzji, gdzie mówiono że jest to zamiennik Tarte.Kupiłam go i po pierwszy użyciu nie wiedziałam, czym ludzie się tak jarają serio.Mimo nawilżenia strefy pod okiem, wyglądał on strasznie ciężko, sucho i podkreślał wszystkie załamania.Z daleka oczywiście wyglądał pięknie, rozjaśnia ładnie i super kryje.No ale trzeba bardzo, ale to bardzo dobrze nawilżyć przed jego użyciem cerę.

Ja dopiero po użyciu olejku i mocnego kremu nawilżającego, byłam zadowolona.Aczkolwiek nie porwał mnie, mała pojemność i bardzo mało wydajny.


Tutaj mamy pojemność 8 ml, po jednej warstwie byłam już zadowolona z jego krycia.Wklepałam go zwilżoną gąbeczką, myślę że wklepany palcem da większe krycie.Aczkolwiek, ja zawsze wolę wklepać wszystko gąbeczką.

Korektor bez problemu połączył się z podkładem i pudrem.Pięknie wyglądał przez 7 godzin, mogłabym go jeszcze nosić wiele godzin bo wygląda bez zarzutu.Nigdzie się nie zebrał i nie podkreślił zmarszczek.

 Bez makijażu


Z podkładem, bez korektora


Bez korektora

 Z korektorem

 Lewa strona bez, prawa strona z korektorem


 Z korektorem
 Bez korektora

Skończony makijaż

Jestem zakochana w tym korektorze, jeżeli jeszcze go nie miałyście to bierzcie bez zastanowienia.Jedynie mega bladziochy, mogą mieć problem z korektorem.Chociaż ja do opalonych ludzi nie należę i jest dla mnie idealny.
Firma Lovely, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.

A wy testowałyście, już korektor?
Udostępnij ten wpis

8 komentarzy :

  1. mam go i muszę w końcu przetestować, nie wiem jak się u mnie sprawdzi. Nie wiem jednak czy nie będzie u mnie za ciężki pod oczami :( Ostatnio mam mega problem z tą okolicą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę bardzo leciutki, a wiele korektorów robi mi masakrę pod oczami ;)

      Usuń
  2. Dobrze, że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic tak nie cieszy, jak odkrywanie świetnych kosmetyków za grosze ;)

      Usuń
  3. Nie miałam go jescze, ale efekt jest t s k widoczny, że raczej się skuszę na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny efekt mozliwe, że go kupie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto tym bardziej, że teraz na promocji w Rossmanie wychodzi grosze ;)

      Usuń

Jeżeli przeczytałeś/ łaś post proszę skomentuj go.Bloga prowadzę dla was, wszelkie komentarze będą dla mnie bardzo przydatne.Buziaki ;*

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.