Instagram

18:29

RECENZJA ZIOŁOWEGO KREMU POD OCZY SATTVA AYURVEDA




Witajcie, kochani 

Dzisiaj mam dla was nowy post, tym razem o ziołowym kremie pod oczy firmy Sattva. Jest to dla mnie pierwszy produkt tej firmy, który jest przeznaczony do pielęgnacji cery.Do tej pory testowałam jedynie produkty do włosów, które świetnie się spisały.Bardzo więc byłam ciekawa, czy krem pod oczy będzie równie dobry.Jeżeli jesteście ciekawi, jak się spisał zapraszam do dalszego czytania.



Sattva Ayurveda - ziołowy krem pod oczy.
Bogaty delikatny krem kojący przeznaczony do pielęgnacji wrażliwych okolic oczu.  Ekstrakt z mącznicy lekarskiej, ogórka, papai dogłębnie nawilża skórę, rozświetla okolice oczu likwidując podkrążenia i cienie.

W kolekcji Sattva Ayurveda znajdują się naturalne kosmetyki wolne od SLS, SLES, Peg i parabenów. Kosmetyki Sattva wytwarzane są w połączeniu 5000 letniej tradycji i rytuałów ajurwedyjskich z nowoczesną wiedzą, tak aby osiągnąć optymalną i najlepszą drogę pielęgnacji ciała.
Sposób użycia: Przemyć twarz letnią wodą. Nanieść krem wokół oczu wykonując bardzo delikatny masaż.
Składniki (INCI): Aqua, Coconut oil, Sesame oil, Hyaluronic acid, Honey, D-panthenol, Aloe barbadensis, Hamamelis, Lecitin, Emul. wax, Shea butter, Coco butter, Sodium PCA, Kojic acid, Azelaic acid, Arctostaphylos, Uva-ursi, Cucumis sativus, Carica papaya, Prunus dulcis, Prunus armeniaca, Allatoi



Krem umieszczony jest w ładnym słoiczku, oczywiście szkoda że nie jest to opakowanie z pompką.

Produkt ten ma bardzo ładny, lekko ziołowy zapach.Bardzo mi się on spodobał, nie jest on mocny czy też drażniący.

To o czym warto wspomnieć, to jak w ogóle używać tego kremu.Nie jest to krem taki jakie stosowałam do tej pory, jeżeli byście go po prostu otworzyli i nałożyli tak jak inne kremy pomyślelibyście ale bubel.Ja też po pierwszym użyciu, nie wiedziałam o co chodzi.Ponieważ efekt był fatalny, rolował się kruszył nie dawno się nałożyć na niego makijażu.Cały korektor schodził, efekt tragiczny.Pomyślałam, że to nie możliwe żeby ten produkt to był taki bubel, poszperałam więc na stronie producenta i doczytałam jak go nakładać.

Jakie było moje zdziwienie, kiedy wklepany na mokrą cerę efekt był totalnie inny.Skóra pod oczami, jest niezwykle gładziutka, nawilżona, bardzo ale to bardzo przyjemna.Redukuje także cienie pod oczami, choć mam bardzo rzadko z tym problem, to jednak nie raz mi się to zdarza.Teraz krem ten stosuję rano jak i wieczorem, jestem bardzo z niego zadowolona.

Uwielbiam wmasowywać ten produkt i czuć tą niezwykłą gładkość.

Podsumowując, szczerze polecam wam ten krem.Według mnie jest to bardzo dobry krem pod oczy, z fajnym składem.Jedynie musicie pamiętać, aby wklepywać go w mokrą jeszcze twarz.

6 komentarzy:

  1. Raczej nie przepadam za taką formą kremu, ale cieszę się że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ogromne wymagania od produktów pod oczy. Ten krem mnie zaciekawił. Muszę go mieć na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo..a tu mnie zaskoczyłaś sposobem aplikacji. Pewnie zrobiłabym dokładnie tak jak Ty a później byłabym zła, że trafiłam na bubla..

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście ciekawa aplikacja, tym bardziej mam ochotę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli przeczytałeś/ łaś post proszę skomentuj go.Bloga prowadzę dla was, wszelkie komentarze będą dla mnie bardzo przydatne.Buziaki ;*

Copyright © 2016 Beautybloganeta , Blogger